Kolory są bardzo złożone. Nigdy nie można być pewnym, co ktoś miał na myśli mówiąc: niebieski, zielony, czarny. Słowa nie potrafią jednoznacznie opisać kolorów, ale ich brak sprawia, że tekst jest mało plastyczny i dla mnie mało czytelny.

Niebieskie niebo wisi nad miastem. Wiatr przesuwa chmury. Zaczyna się ściemniać.

Po przeczytaniu tego fragmentu widzisz obraz, który chciał ci pokazać autor? Bo ja nie jestem pewna czy to, co sobie wyobraziłam jest tym, co miałam zobaczyć. Dla mnie, te zdania są  mało plastyczne. Brakuje mi szczegółów. Nie wiem co mam zobaczyć. „Niebieskie niebo”, ale jak niebieskie? Ciemno, jasno,  turkusowe czy lazurowe, a może w odcieniu paryskiego błękitu. A chmury? Mają być białe, szare czy pomarańczowe od zachodzącego słońca? I jeszcze informacja, że się ściemnia… Pogubiłam się zupełnie…

Rozpalony błękit nieba powoli przygasa. Pojedyncze białe chmury zmieniają swój odcień na bladoróżowy. Słońce kończy dzień, maluje horyzont w różowo – pomarańczowe pasy.

Teraz obraz jest dla mnie pełniejszy. Wyraźnie widzę to, co autor chce mi pokazać. A Ty? Widzisz różnicę?

Pisząc o kolorach nie wybieraj ich jak kredek z pudełka. Trawa nie zawsze jest zielona, a niebo niebieskie. Przybiera inny odcień w bezchmurny ranek, a zupełnie inne bywa wieczorami. Trawa też ma różne odcienie, w zależności od pogody, pory roku czy miejsca w którym rośnie.  Świat ma mnóstwo odcieni, więcej niż kredek w pudełku. Stań się malarzem, a nie przedszkolakiem wypełniającym kolorowankę.

Kolor nie musi być elementem opisu. Może grać główną rolę, coś wyrażać, sprawić, że bez niego scena będzie pusta.

Idealnym przykładem jest dla mnie cytowany poniżej fragment z książki Laury Esquivel „Przepiórki w płatkach róży”. Więcej o tej książce pisałam tutaj.

Przerażała ją biel granulowanego cukru, czuła, że za chwilę biały kolor przysłoni jej umysł i że nie da sobie z tym rady. Ta biel przywoziła na pamięć niewinne sceny z dzieciństwa, kiedy w maju prowadzono ją, ubraną na biało, by składała kwiaty Marii Dziewicy. Szła w szeregu dziewcząt w białych sukienkach aż do ołtarza pełnego świec i białych kwiatów, oświetlonego nieziemskim białym światłem, sączącym się przez  szkła witraży białego parafialnego kościoła. Za każdym razem, kiedy wchodziła do tego kościoła, marzyła, że któregoś dnia wejdzie tu w białej sukni, u boku mężczyzny. Teraz  musiała utrzymać na wodzy nie tylko te, ale wszystkie wspomnienia, które ja raniły; musiała skończyć  lukier na tort weselny swojej siostry. Najwyższym wysiłkiem woli zmusiła się do pracy .


Tita, mocno kochała Pedra, ale jako najmłodsza w rodzinie, nie mogła wyjść za niego za mąż, według tradycji musiała opiekować się matką i pomagać w kuchni. Została zmuszona do przygotowania przyjęcia weselnego siostry i Pedra. Bez bieli ten fragment nie pokazywałby emocji jakie przeżywa bohaterka.  Ból i rozpaczy po utracie ukochanego nie byłby tak dominujący.

Kolorem, możesz wyrazić emocje bohatera lub cechy osobowości: czerwony wybierze osoba aktywna, zielony przypadnie do gustu realiście mocno stąpającemu po ziemi, niebieski oznacza nowatorstwo, pomysłowość  i kreatywność z kolei czarny wybiorą ludzie chłonni na wiedzę, kochający życie i aktywność.  Kolor może grać główną role w pomieszczeniu tak jak kolor ścian w szpitalu czy szkole.

Twój bohater może odczuwać kolory np. konkretny kolor może mu przypominać śpiew skowronka, ryczenie krowy czy świst bicza. Bywają ludzie, którzy widzą kolory podczas słyszenia lub wypowiadania słów, to synesteci czyli osoby u których występują połączenia wzrokowo-słuchowe. Słowo zazdrość może być dla nich zielone, a poniedziałek – purpurowy. Dla wpełni rozwiniętego synestety cyfra pięć jest czerwona, a litera „z” czarna. Jeśli dla kogoś „i” jest szare, a słowo wtorek fioletowe, to jest tak zawsze. Z przyjemnością przeczytałabym tekst, gdzie bohaterem jest synesteta.

Pamiętaj, że pisząc o barwach ważny jest efekt wizualny, czytelnik czytając tekst ma widzieć to, co piszesz. Używaj znanych porównań np. lazurowy błękit czy turkus oceanu, są to odcienie, które większość osób kojarzy natomiast, kobaltowy czy ultramaryna mogą być mało czytelne.

Pisząc poczuj się jak malarz, daj dojść do głosu własnym odczuciom. Stwórz swoją własną paletę barw. Przeanalizuj jak widzisz świat. Zastanów się z czym dany kolor ci się kojarzy. Spójrz na morze albo w niebo i zapisz wszystkie skojarzenia, jakie przyjdą ci do głowy. Następnie twórz skojarzenia do skojarzeń. Zobaczysz, że notatki zaczną się rozrastać, pomysłów przybywać, a teksty staną się bardziej plastyczne.