To nie może się tak skończyć- leżałam na macie dla niemowląt, obok mnie Liliana obgryzała kolejny wierzchołek trójkątnego gryzaka, a Róża zatapiała malutką rączkę w moich włosach – jeszcze dobrze nie zaczęłam, a już mam skończyć?  Pierwszego dnia wiosny miałam prowadzić warsztat pisarski w Warszawie. Długo na to czekałam. Przygotowałam potrzebne materiały, zarezerwowałam miejsce  przyjazne pisaniu,  dzieciom do snu opowiadałam scenariusz warsztatów, a w szafie czekała sukienka, odpowiednia na ten…

Continue Reading