Indianin – to słowo kojarzy mi się z pióropuszem pełnym kolorowych piór, tipi, frędzlami na ubraniu i pomalowaną twarzą. Polowaniem na bizony, łapaczami snów i dwuczłonowymi imionami np. „Sokole Oko”. Dla mnie to też Pokachontas, Winetu i Tonto zagrany przez Johnny Deppa w „Jeźdźcu znikąd”. Ale czy tak wyglądają ówcześni Indianie? Czy to jest cała wiedza na ich temat? Serwowana w kreskówkach i hollywoodzkich produkcjach? Kiedy „Nigdzie Indziej” trafiło w…

Continue Reading