Przychodzi taki moment, że nie wiesz co dalej. Przeczytałaś kilka książek o pisaniu. Teoria już ci nie wystarczy. Chcesz się rozwijać, a najbliższy interesujący cię warsztat pisarski jest w innym mieście.

Proponuję ci książkę Krystyny Bezubik „Piszę codziennie. 36 – dniowe wyzwanie”. Krzysia jest autorką powieści, blogerką, prowadzi warsztaty kreatywnego pisania, jest miłośniczka dobrej literatury i kociego towarzystwa.

 Celem książki „Piszę codziennie. 36 – dniowe wyzwanie” jest zachęcenie cię do jej wypełnienia przez kolejne 36 dni. Przyznam się, że jeszcze wszystkiego nie zrobiłam, ale dokładnie przeanalizowałam ćwiczenia polecane przez Krystyne Bezubik. Cześć z nich wykonałam, nad częścią rozmyślam, a pozostałe muszą poczekać.

Książka, a raczej zeszyt ćwiczeń jest wydana w taki sposób, że obok polecenia z ćwiczeniem masz miejsce na pisanie.  Każde zadanie jest inne. Autorka proponuje, żeby napisać krótkie opowiadanie o spełnionym marzeniu, nie używając słów „spełnione marzenie”, albo napisać krótki artykuł poradnikowy „Jak podzielić włos na czworo i po co to robić?”. Są ćwiczenia, które zrobisz od ręki i są takie nad którymi trzeba się zastanowić.  Pomocne są dołączone do nich zdjęcia, fragmenty wierszy lub dłuższe wyjaśnienie.

Ćwiczenia dedykowane są wszystkim tym, którzy chcą:

  • wyrobić w sobie nawyk codziennego pisania,
  • poćwiczyć warsztat,
  • pobawić się ze swoją wyobraźnią,
  • znaleźć sposób na rozruch pisarski,
  • wyćwiczyć lekkie pióro.

„Żeby nauczyć się pisać, trzeba pisać. Trzeba próbować, popełniać błędy, dalej próbować. Pozwolić sobie nawet na grafomaństwo…”

Plusem książki jest jej bogactwo ćwiczeń. W księgarniach znajdziesz wiele książek mówiących o tym jak dobrze pisać, ale rzadko zdarza się książka tak wypełniona praktycznymi zadaniami.

Książka jest formatu A5, jest lekka i poręczna. Traktuję ją jak zeszyt ćwiczeń do którego chętnie będę wracać.

Za egzemplarz dziękuję autorce.