W dzieciństwie z niecierpliwością czekałam na 14.00 w sobotę.   Na pół godziny przenosiłam się do magicznego świata Disneya i na szklanym ekranie śledziłam z wypiekami na twarzy przygody Arielki czy Kaczora Donalda. A po bajce zawsze był film. Ciepły i rodzinny jak to u Disneya.

Od tamtego czasu dużo się zmieniło. Ja wydoroślałam, dzieci oglądają teraz zupełnie inne bajki, ale świat Disneya nadal jest taki sam. Z sentymentem wspominam sobotnie popołudnia. Więc kiedy pierwszy raz nadążyła się okazja, żeby odwiedzić Disneyland, nie wahałam się ani chwili.

W ostatnie wakacje odwiedziliśmy najnowszy azjatycki Disneyland. W Szanghaju powstał park rozrywki z najładniejszym zamkiem Śpiącej Królewny jaki widziałam.  Widać go z daleka i praktycznie z każdego miejsca w parku. Disneyladn w Szanghaju ma podobny układ i atrakcje jak ten w Tokio czy Hongkongu. Dzieli się na sześć stref, między innymi Tomorrowland czy Fantasyland. W każdym landzie są tematyczne atrakcje.  Np. możesz wsiąść na motor i przenieść się do gry komputerowej – to jeden z najszybszych rolokosterów na jakim byłam,  popływać łódką i oglądać księżniczki z bajek  w połączeniu ze światłem, wodą i muzyką, albo razem z Piotrusiem Panem przenieść się do Nibylandii.

Dokładną mapę Disneylandu i jego atrakcje możesz zobaczyć na stronie www parku, a papierową wersję dostaniesz przy wejściu razem z rozpiską o której odbywają się przedstawienia, parady lub inne atrakcje przygotowane na dany dzień.  W Szanghaju brałam udział w morskiej bitwie z Jackiem Sparrow – moim zdaniem najlepsza atrakcja na jakiej byłam i słuchałam chińskiej wersji piosenek z filmu „Frozen”. Czego w innych Disneylandach nie było. Nowością była też strefa Marvela, dość mała i uboga, ale mam zdjęcie ze Spaidermenem.

Przekraczając bramy Disneylandu wchodzisz do zupełnie innego świata. Żeby czas spędzony w tym wyjątkowym miejscu był udany przygotowałam mini przewodnik o tym jak się przygotować i czego można się spodziewać odwiedzając azjatycki Disneyland. 

Odwiedziliśmy trzy azjatyckie Disneylandy i we wszystkich trzech wyglądało to mniej więcej tak samo.

  1. Disneyland jest miejscem, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie i to nie ważne w jakim jest wieku. Dzieci jak i dorośli bawią się równie dobrze, a zwłaszcza dorośli.
  2. Przygotuj się na to, że będą tłumy, dosłownie tłumy i masa ludzi. Ludzie będą wszędzie, ale sprawna organizacja i obsługa pomaga cieszyć się z wizyty w świecie bajek.
  3. Sprawdź godziny otwarcia i pojaw się przed bramą najpóźniej godzinę przed, a i tak pewnie będziesz stać w długiej kolejce, która sprawnie będzie się przesuwała. Pamiętaj, że przy wejściu razem z biletem w Szanghaju musisz pokazać paszport.
  4.  Na kilka dni przed wizytą pobierz aplikacje na telefon. Znajdziesz tam mapę Disneylandu, czas oczekiwania na wybraną atrakcję, a może on sięgać nawet do 2 godzin oraz informację czy Fastpassy są dostępne.
  5.  Pamiętaj, że w odpowiednim punkcie możesz wybrać Fastpass, czyli bilet umożliwiający skrócenie czasu oczekiwania do niektórych atrakcji.  Fastpassy są bezpłatne i bardzo szybko się rozchodzą. Aby go otrzymać umieść bilet wstępu do parku w specjalnej maszynie i odbierz bilet, który informuje cię o której możesz skorzystać z atrakcji. Pamiętaj, że dopóki nie wykorzystasz jednego Fastpassu, nie możesz wybrać następnego.
  6. Na miejscu znajduje się dużo restauracji. Można zjeść pizze w kształcie głowy Myszki Miki i oczywiście dania z kuchni azjatyckiej. Można wnosić na teren parku własny prowiant. Na miejscu można też kupić zimne napoje, lody i owoce.
  7. Park jest bardzo dobrze oznakowany, są znaki informujące gdzie się znajdujesz. Przy każdej atrakcji jest zegar wyświetlający czas oczekiwania. Obsługa rozumie i mówi po angielsku – co w Szanghaju nie jest takie oczywiste – i jest miła dla obcokrajowców.
  8. Godzinę przed zamknięciem były zdecydowanie mniejsze kolejki i krótszy czas oczekiwania.

 

Odwiedzając ostatni Disneyland postanowiłam odświeżyć  sobie bajki Disneya. W wersji kinowej jak i książkowej.   Zaczynam od „Kopciuszka” – to chyba moja ulubiona bajka.

A Ty masz swoją ulubioną ?